Prelekcja Ks. Henryka Kapicy Drukuj
wtorek, 11 grudnia 2018 00:00

Prelekcja ks. Henryka Kapicy W dniu 7 grudnia w Muzeum Regionalnym w Krasnymstawie odbyła się prelekcja pt. "Udział mieszkańców Krasnegostawu w powstaniu styczniowym", którą wygłosił proboszcz parafii pw. św. Franciszka Ksawerego w Krasnymstawie ks. prałat Henryk Kapica, dziekan Dekanatu Krasnystaw Wschód. Tematyka wykładu wpisywała się w obchody setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, a na to interesujące spotkanie z historią przybyli przedstawiciele powiatowego i miejskiego samorządu, dyrektorzy i kierownicy wielu lokalnych instytucji, uczniowie szkół podstawowych i ponadgimnazjalnych oraz zainteresowani tematyką powstańczą mieszkańcy.

Wybuch powstania poprzedziło utworzenie w drugiej połowie lat 50-tych XIX wieku przez polskich studentów, jak i wojskowych przebywających w Kijowie i Petersburgu (do których dołączali Rosjanie i Ukraińcy) organizacji konspiracyjnych. Wkrótce podobne organizacje zaczęły powstawać również w Warszawie. Ich działalność nie ograniczała się tylko do terenu Imperium Rosyjskiego, ale nawiązywano także kontakty z polskimi studentami w zaborze pruskim i austriackim oraz Polakami przebywającymi na emigracji we Francji. Pierwsze demonstracje patriotyczne w Warszawie odbyły się już w 1860 roku (m.in. w 30 . rocznicę wybuchu Powstania Listopadowego). W następnym roku także w Warszawie doszło do kilku następnych demonstracji, z których najtragiczniej zakończyła się ta zorganizowana 8 kwietnia 1861 roku, kiedy to zginęło 100-200 osób, a wiele innych zostało rannych. W odpowiedzi na to w wielu miejscowościach Królestwa Polskiego odbyły demonstracje i nabożeństwa żałobne w intencji zabitych. 10 października 1861 roku w okolicach Horodła nad Bugiem odbyły się uroczystości patriotyczne, dla których pretekstem była 448. rocznica unii polsko-litewskiej. Zgromadziło się na niej około 8000 osób ze wszystkich trzech zaborów, różnych narodowości i wyznania. Uczestnicy uroczystości usypali pamiątkowy ziemny kopiec i ustawili na nim drewniany krzyż.

Mimo wprowadzonego dzień wcześniej na terenie Królestwa Polskiego stanu wojennego, 15 października odbyły się w warszawskich kościołach msze w przypadającą tego dnia kolejną rocznicę śmierci Tadeusza Kościuszki. Władze rosyjskie chcąc spacyfikować uczestników uroczystości nakazały ich zatrzymanie. Żołnierze wchodzili do świątyń i aresztowali wszystkich mężczyzn. Echa wydarzeń rozgrywających się w Warszawie docierały również do Krasnegostawu. W miejscowych kościołach tj. parafialnym pw. św. Franciszka Ksawerego oraz klasztornym o. o. Augustianów pw. Trójcy Przenajświętszej odprawione zostały msze żałobne w intencji 5 osób zabitych w dniu 27 lutego 1861 roku. Nabożeństwom w kościele parafialnym w dniach 8 i 11 marca przewodniczył tamtejszy proboszcz - ksiądz dziekan Andrzej Bojarski. Był on bardzo zaangażowany w działalność patriotyczną (uczestniczył w uroczystościach w Horodle), w tym na rzecz przyszłego powstania, wchodził również w skład utworzonej wówczas konspiracyjnej rady miejskiej w Krasnymstawie. 12 sierpnia w rocznicę zawarcia unii polsko-litewskiej w Krewie w krasnostawskim kościele parafialnym odbyło się kolejne uroczyste nabożeństwo.

Jednym z przejawów wiary i zarazem patriotyzmu było bardzo rozpowszechnione w tamtym czasie stawianie tzw. "krzyży powstańczych", jak to miało miejsce w uroczystość Matki Boskiej Zielnej we wsi Niemienice koło Krasnegostawu i poświęcenie go przez wspomnianego księdza A. Bojarskiego. Krasnostawski proboszcz w dziele krzewienia wiary i patriotyzmu miał do pomocy wikariuszy ks. Leonarda Pawła Kłopotowskiego, ks. Jana Rostkowskiego, ks. Kazimierza Wójcickiego, ks. Leopolda Zgodzińskiego oraz zakonnika z miejscowego konwentu o. o. Augustianów Gabriela Pawła Zimnego. Ich działalność uznana została przez władze rosyjskie za podburzanie wiernych do buntu i jeszcze przed wybuchem powstania na pracujących w Krasnymstawie kapłanów spadły represje. Ich ofiarą padli: ks. K. Wójcicki, który został przeniesiony do Zamościa i poddany pod dozór policyjny oraz ks. A. Bojarski - aresztowany 20 stycznia 1862 roku i wywieziony do Rosji, z której nigdy nie wrócił.

Na skutek denuncjacji w listopadzie 1862 roku aresztowanych zostało 44 osoby zaangażowane w przygotowanie powstania, a wśród nich: ks. J. Rostkowski i ks. L. Zgodziński oraz augustianin o. G. P. Zimny. Za swoją działalność zostali skazani na deportację w głąb Imperium Rosyjskiego.Warto wspomnieć, że do czasu aresztowania tj. między styczniem a listopadem 1862 roku ksiądz Leopold Zgodziński pełnił funkcję administratora parafii pw. św. Franciszka Ksawerego w Krasnymstawie tj. zastępował przebywającego w więzieniu proboszcza tejże parafii ks. Andrzeja Bojarskiego.

Zaangażowany w działalność niepodległościową ks. Leopold Zgodziński już wcześniej, bo w 1861 roku został naczelnikiem Organizacji Narodowej, będącej częścią Komitetu Miejskiego, a od 1862 roku po połączeniu z Komitetem Akademickim - Komitetu Centralnego Narodowego prowadzącego przygotowania do powstania. Po jego wybuchu w pierwszym okresie działania zbrojne prowadzone były na terenie powiatu krasnostawskiego przez dwa oddziały partyzanckie: Kazimierza Bogdanowicza i Mikołaja Nieczaja, które zostały rozbite w końcu lutego 1863 roku, a ich dowódcy schwytani i rozstrzelani (M. Nieczaj w Krasnymstawie).

W lipcu powstańcy dowodzeni przez Antoniego Ottona zwycięsko wyszli z potyczki stoczonej w pobliżu Krasnegostawu. 30 lipca doszło do masakry nieuzbrojonych powstańców w wąwozie koło Częstoborowic, gdzie 108 zginęło, a 30 zostało ciężko rannych. 5 sierpnia koło Depułtycz 1200-osobowy oddział dowodzony przez Józefa Władysława Ruckiego rozbił liczący 600 żołnierzy oddział rosyjski. Klęską powstańców zakończyła się natomiast bitwa pod Fajsławicami, która rozegrała się 24 sierpnia 1863 roku. W jej wyniku dowodzony przez gen. Michała Heydenreicha ps. Kruk około 1700 osobowy oddział uległ dwukrotnie silniejszemu nieprzyjacielowi. Zginęło wówczas 320 powstańców, a około 650 dostało się do niewoli.

W okresie powstania na terenie powiatu krasnostawskiego stoczono łącznie 44 bitwy i potyczki na 145 odnotowanych na terenie ówczesnej guberni lubelskiej. Cena za przegraną w powstaniu jaką przyszło zapłacić polskiemu społeczeństwu była ogromna. Szacuje się, że w walkach zginęło co najmniej 20 tysięcy jego uczestników, ponad tysiąc stracono w publicznych egzekucjach, a drugie tyle zmarło w więzieniach. Między 35 a 40 tysięcy osób wywiezionych zostało w głąb Rosji, z czego około połowy nigdy nie wróciła., a 10 tysięcy udało się na emigrację. Duże były też straty materialne. Wiele majątków uczestników zrywu zostało skonfiskowanych. Decyzją cesarza Aleksandra II zlikwidowano resztki autonomii Królestwa Polskiego. W ramach represji zaczęto także otwarcie prześladować Kościół Katolicki m. in. likwidując zgromadzenia zakonne (w Krasnymstawie, gdzie zamknięto klasztor augustianów), gdyż był postrzegany jako ostoja polskości. Licząc na szybsze wynarodowienie Polaków wydane zostało zarządzenie, iż jedynym językiem urzędowym na terenie wciąż formalnie istniejącego Królestwa Polskiego był od tej pory język rosyjski.

Do tematu wygłoszonej prelekcji nawiązuje otwarta tego dnia wystawa czasowa poświęcona osobie ks. Leopolda Zgodzińskiego. Znalazły się na niej m in. kopie rysunków wykonanych przez niego w Rosji oraz kopia fotografii z jego wizerunkiem z okresu pobytu na zesłaniu, udostępnione do wykorzystania na w/w ekspozycji przez Muzeum Niepodległości w Warszawie, w zbiorach którego znajdują się także ich oryginały. Warto przypomnieć, że oryginalne rysunki ks. L. Zgodzińskiego były pokazywane w krasnostawskim muzeum na wystawie czasowej w 2016 roku.

Autorami obecnie prezentowanej ekspozycji są: Artur Capała - kustosz w Dziale Historii i Numizmatyki Muzeum Regionalnego w Krasnymstawie oraz ks. prałat Henryk Kapica. Wystawa czynna będzie do 28 lutego 2019 roku.